Pierwszy trekking może zacząć się od marzenia o Himalajach, Gruzji albo Kilimandżaro. Potem przychodzi pytanie bardziej konkretne: „Czy dam radę?”. To naturalna wątpliwość. Zwłaszcza jeśli na co dzień nie chodzisz po górach, nie trenujesz regularnie albo dopiero wracasz do ruchu po dłuższej przerwie. Dobra wiadomość jest taka, że przygotowanie do trekkingu nie musi oznaczać sportowego reżimu. Nie chodzi o to, by udowodnić sobie lub komukolwiek, że jesteś wystarczająco silna. Chodzi o to, by wejść w drogę z większym spokojem, świadomością własnego ciała i szacunkiem dla warunków, które Cię czekają.
Każda wyprawa ma inny charakter. Trekking w Himalajach, górska droga w Gruzji i wejście na Kilimandżaro różnią się wysokością, terenem, długością przejść, pogodą oraz wymaganiami organizmu. Zanim zaczniesz plan treningowy, odpowiedz sobie na kilka pytań:
Nie oceniaj siebie zbyt surowo. Brak doświadczenia trekkingowego nie musi przekreślać wyjazdu. Potrzebujesz jednak realnie spojrzeć na punkt startu i dać sobie czas na przygotowanie.
Jeśli do wyprawy zostały dwa lub trzy miesiące, możesz spokojnie zbudować podstawę kondycyjną. Najważniejsza jest regularność, nie perfekcja. Nie warto próbować nadrobić wielu miesięcy bez ruchu w kilka tygodni. Organizm potrzebuje czasu, by przyzwyczaić się do wysiłku. Zbyt szybkie zwiększanie obciążeń często kończy się przeciążeniem, kontuzją albo zniechęceniem. Lepiej ruszać się trzy razy w tygodniu w sposób umiarkowany niż raz na dwa tygodnie próbować zrobić bardzo intensywny trening.
Najbardziej naturalnym przygotowaniem do trekkingu jest chodzenie. Zacznij od dłuższych spacerów w swoim tempie, a później stopniowo wydłużaj trasę. Nie potrzebujesz od razu wysokich gór. Szukaj tego, co jest dostępne: parków, lasów, schodów, pagórków, ścieżek poza miastem. Z czasem dodawaj teren bardziej zróżnicowany. Podczas marszu obserwuj:
Trekking nie polega na ściganiu się. W drodze ważniejsze od tempa jest to, czy potrafisz iść równomiernie, słuchać ciała i nie ignorować sygnałów zmęczenia.
Podczas wędrówki pracują nie tylko nogi. Plecak, nierówne podłoże, zejścia i dłuższy wysiłek angażują całe ciało. W przygotowaniu mogą pomóc proste ćwiczenia wykonywane dwa razy w tygodniu:
Nie musisz trenować jak zawodniczka. Ważne, aby ruch był regularny, a ćwiczenia dopasowane do Twoich możliwości. Jeśli masz za sobą uraz, odczuwasz ból albo nie wiesz, jak ćwiczyć bezpiecznie, pomoc fizjoterapeutki lub trenerki może być dobrym rozwiązaniem.
Nowe buty trekkingowe w dniu wylotu to jeden z najmniej przyjemnych pomysłów. Sprzęt warto sprawdzić dużo wcześniej — podczas spacerów, wycieczek za miasto i dłuższych marszów. Buty powinny być dopasowane do Twojej stopy, nie do trendu ani opinii z internetu. Plecak nie musi być ciężki, ale powinien dobrze leżeć na plecach i nie powodować otarć. Zrób kilka próbnych wyjść z plecakiem. Zacznij od niewielkiego obciążenia, a później sprawdź, jak czujesz się podczas dłuższego marszu. Zwróć uwagę na:
Takie testy nie odbierają podróży spontaniczności. Dają Ci więcej spokoju, kiedy już będziesz w drodze.
Odpoczynek jest częścią przygotowania. Sen, regularne jedzenie, nawodnienie i dni bez intensywnego treningu pomagają organizmowi odbudować siły. Nie ignoruj bólu. Zmęczenie po ruchu jest normalne, ale długotrwałe lub narastające dolegliwości wymagają uwagi. Czasem rozsądniejsza decyzja oznacza zwolnienie, zmianę ćwiczeń lub konsultację ze specjalistą. Nie jest porażką wybrać spokojniejszą wyprawę, przesunąć termin albo dać sobie więcej czasu. Podróż ma być doświadczeniem, a nie testem wytrzymałości.
W trekkingu ważne jest nie tylko ciało. W górach mogą pojawić się zmiany pogody, zmęczenie, niewygoda, mniej prywatności, dłuższa droga niż zakładałaś albo moment zwątpienia. To nie znaczy, że musisz być zawsze dzielna i pozytywna. Wystarczy gotowość, by powiedzieć: „Potrzebuję przerwy”, „Nie czuję się dobrze” albo „Chcę zapytać”. Kobieca wyprawa nie wymaga udawania, że wszystko jest łatwe. Dobra grupa daje przestrzeń na wsparcie, ale także na własne tempo i chwilę ciszy.
Nie każda kobieta musi zaczynać od wysokich gór. Dla jednej osoby dobrym pierwszym krokiem będzie wyprawa z krótszymi przejściami. Dla innej — cel, do którego przygotowuje się przez kilka miesięcy. Najważniejsze jest uczciwe dopasowanie wyjazdu do kondycji, zdrowia, doświadczenia i aktualnej potrzeby. Jeśli marzysz o górach, nie odkładaj tego marzenia tylko dlatego, że dziś nie czujesz się gotowa. Zacznij od jednego spaceru. Potem od drugiego. Daj sobie czas. Ciało często potrafi więcej, niż myślimy — szczególnie wtedy, gdy traktujemy je z uważnością. Poznaj wyprawę do Nepalu i Annapurny. Sprawdź kobiecą wyprawę na Kilimandżaro. Zobacz wyprawę do Gruzji. Przed wyborem wyjazdu przeczytaj także: Jak wybrać wyprawę dla siebie? Nie tylko kierunek ma znaczenie oraz Bezpieczeństwo kobiet w podróży – rozsądne przygotowanie zamiast strachu.