
Tuszetia zostaje w człowieku. W każdym inaczej, ale nie da się wyjechać stąd obojętną. To wyjątkowe miejsce. W planie 9 lub 10-dniowy wyjazd (w zależności od lotów). Wylądujemy w Tbilisi, pełnej kontrastów stolicy kraju, w której obok siebie współistnieją XIII-wieczne cerkwie i odważne architektonicznie budynki czy mosty. To miasto, które warto zobaczyć, a w kontekście późniejszej wyprawy do Tuszetii będzie kontrastowało niczym niebo i ziemia. Niewiele jest w Europie miejsc podobnych temu dzikiemu regionowi. Na stałe nie mieszka tu prawie nikt. Latem w górę dojeżdżają zapasy i garstka turystów, zimą droga pozostaje nieprzejezdna. Domy zbudowane są z tego samego płaskiego kamienia, z którego setki lat temu wznoszono wieże, służące celom mieszkalnym i obronnym. Nie da się nie mówić o historii, kiedy mówi się o Tuszetii, bo ona nie jest tu zadrukowaną stroną w podręczniku, ona dosłownie jest i będziemy się jej przyglądać spacerując między wioskami. Nie dochodzi tu żaden słup wysokiego napięcia. Nie ma neonów, bankomatów i komunikacji miejskiej. Pozostaje człowiek, czasami niemalże przygnieciony wzruszeniem, jakie wywołuje bezkres i potęga otaczającej przyrody. W trakcie trekkingów mijać nas będą lokalsi podróżujący na koniach, kobiety zajmujące się uprawą niewielkich ogrodów i pasterze pilnujący swoich stad. Tu ingerencja człowieka w przyrodę jest tak minimalna, że często aż niedostrzegalna. Niewiele w Europie jest takich miejsc. Jeszcze mniej tak przytłaczająco wręcz pięknych gór, zajmujących cały widoczny horyzont.
TBILISI -> ZEMO ALVANI -> OMALO -> DARTLO -> DANO -> SHENAKO -> JEZIORO ORETI -> TBILISI
TERMIN: 17-26.08.2026
GRUPA: 6-10 uczestniczek + pilotka
CENA: Early Birds - do 10.06.2026 r. - 5.350 zł
Cena regularna: 5.850 zł
szczegółowe zestawienie dotyczące ceny i płatności znajdziesz na dole strony
Rezerwacji dokonasz poprzez kontakt z nami - zadzwoń lub napisz!
SZCZEGÓŁOWY PROGRAM (pobierz PDF)
Dzień 1 (17.08) - w drogę!
To dzień podróży. Loty do Tbilisi organizowane są jedynie z Warszawy, zazwyczaj w późnych godzinach wieczornych.
Dzień 2 (18.08) - dzień dobry Tbilisi!
Nad ranem lądujemy w Tbilisi i jedziemy do hotelu. Musimy pokonać jet lag, więc to będzie dzień na spokojnie. W zależności od naszych potrzeb odeśpimy albo zjemy śniadanie i wyruszymy na pierwsze spotkanie kolorowego miasta kontrastów - nowoczesnych budowli i starych kamieniczek, reprezentatywnych skwerów i kipiących życiem parkowych alejek. Być może Mostem Pokoju, architektoniczną perłą, przespacerujemy w stronę świątyni Metechi, XIII-wiecznej budowli położonej na skarpie nad rzeką Kurą, z której roztacza się panoramiczny widok na całą stolicę. Teraz już właściwie jesteśmy na Starym Mieście, które trzeba zobaczyć także wieczorową porą.
Dzień 3 (19.08) - w stronę dzikiej natury
Wyjeżdżamy z Tbilisi i ruszamy w stronę Tuszetii. Mamy przed sobą kilka godzin jazdy. Być może zechcemy zrobić przystanek w rodzinnej winiarni Lagazi w wiosce Zemo Alvani. Stamtąd już tylko pod górę. Do Omalo, największej (choć wciąż malutkiej) wioski w Tuszetii docieramy w sam raz, żeby mieć jeszcze kilka godzin na bezczynne wpatrywanie się w dziki i oszałamiający krajobraz. Od tej pory warunki robią się surowe. To rejon, do którego zdecydowanie wygodniej dotrzeć z plecakiem zamiast walizki. W Tuszetii nie ma miejsca na zbytki - nie uświadczymy tu asfaltowych dróg i świateł latarni. Domy gościnne zaopatrzone są w niezbędne minimum - proste, kilkuosobowe pokoje, łazienki bywają wspólne, wi-fi (jeśli wyjątkowo jest) łączy się ze światem raczej w ramach wyjątku niż reguły. W dostatku jest tu natomiast gościnności. Tuszetia i jej mieszkańcy są jak ukochana babcia, która zawsze chce, żebyśmy nie wychodzili od niej głodni - tradycyjne supry z gruzińskim chinkali, chaczapuri czy świeża baranina są częścią doświadczenia.
Dzień 4-7 (20.08-23.08) - kilometry w nogach
Trekking! Wszystkie górskie szlaki w Parku Narodowym Tuszetii są wymagające, często także dość długie (od 8 do nawet 28 km). Przewyższenia podczas jednego wyjścia wynoszą po 1000, do nawet 1900 metrów. Żadne liczby za to nie są w stanie opisać tego, co chłoną nasze oczy i serca! To miejsce jest wyjątkowe. Bioróżnorodność jest niezwykła - flora obejmuje alpejskie trawy, dzikie kwiaty i zioła. Lokalni mieszkańcy doskonale poznali się na ich walorach i stosują je jako przyprawy czy herbaty. Jeśli nam też uda się je znaleźć będzie to pamiątka, której nie dostaniemy w żadnym sklepie nigdzie na świecie!
Dzień 8 (24.08) - siarkowe SPA
Żegnamy się z Tuszetią, oby tylko na jakiś czas. Wracamy do zupełnie innego świata i jesteśmy głęboko przekonane, że będzie to prawdziwe zderzenie. Zapewne towarzyszyć mu będzie sporo radości z powodu powrotu do takich luksusów, które na co dzień wydają się oczywiste - gorąca kąpiel, dostęp do prądu czy supermarketu. Na pewno jednak będzie też mnóstwo refleksji za tym, jaki świat z powodzeniem istnieje tuż obok naszego. Skoro już mowa o kąpieli. Nie wypuścimy Was z Gruzji bez skosztowania relaksu w łaźni siarkowej. To jedno z najwspanialszych kobiecych doświadczeń, jakich można w stolicy zaznać (łaźnie w większości nie są koedukacyjne). Zanurzamy się w mozaikowym basenie, do którego woda trafia z gorących, prozdrowotnych źródeł, albo korzystamy z sauny. Otaczają nas łukowate sklepienia. Niektóre łaźnie oferują masaże, z czego najbardziej tradycyjny to kisa skrab, czyli peeling całego ciała przeprowadzany specjalną rękawicą. Słowem - odtajamy, gubimy całe zmęczenie, które zostało w nogach po górskich wędrówkach, jesteśmy ze sobą razem.
Dzień 9/10 (25/26.08) - domknięcie podróży
Szykujemy się do powrotu. Loty z Tbilisi są zazwyczaj nad ranem, więc domknięcie naszej podróży odbywa się niespiesznie. Celebrujemy ostatnie chwile, mamy cały dzień na zakup pamiątek, zajadanie się kolejnymi chaczapuri, czas razem lub osobno. Przynajmniej jedna pilotka wraca z całą grupą, więc opiekujemy się sobą aż do wylądowania w Polsce, zachowując w pamięci wyjątkową przygodę, którą wspólnie przeżyłyśmy.
Ważne informacje
W Gruzji trudno o wegetariańskie (tym bardziej wegańskie) potrawy, szczególnie w rejonie Tuszetii. Dieta opiera się na mięsie, serach i pieczywie. Nie ma tu sklepów, więc jesteśmy pod opieką naszych gospodarzy.
Trasa wiodąca do Tuszetii jest wymagająca dla kierowców oraz pasażerów. Prowadzi stromymi zboczami, którymi jedzie się przez kilka godzin. Nie jest to droga dla osób wrażliwych na ekspozycję i nieczujących się pewnie w samochodzie. Należy również liczyć się z tym, że nawet podczas letnich miesięcy zdarza się, że droga zostaje na kilka dni zamknięta, jeśli na przykład pogoda spowodowała zniszczenia, które trzeba uprzątnąć. To element planu, na który my, pilotki, będziemy przygotowane technicznie, a Ty, droga podróżniczko, musisz być gotowa mentalnie.
CENA:
Early Birds - do 10.06.2026 r. - 5.350 zł
Cena regularna: 5.850 zł

Raty:
Opłata rezerwacyjna bezzwrotna: 600 zł w terminie 7 dni od zapisu
I rata: 2500 zł do 30.06.2026
II rata: 2250 zł (Early birds) lub 2750 zł (cena regularna) do 25.07.2026
Rezerwacji dokonasz poprzez kontakt z nami - zadzwoń lub napisz!






